Już wiele lat temu handlarze i przedsiębiorcy odkryli, że mogą wpłynąć na nastrój klienta w ich sklepie. Zauważyli bowiem, że puszczanie specyficznej muzyki czy rozpowszechnianie danych zapachów, znacząco wpływa na ich samopoczucie. Wiadomo przecież, że jeżeli człowiek jest szczęśliwy lub głodny, to zdecydowanie chętniej kupuje pewne produkty.

Neutralizacja zapachów w sklepach

neutralizacja zapachówJednak każdy działa na nasze zmysły inaczej. Najbardziej znanym wszystkim delikatnym zabiegiem marketingowym jest muzyka. Kiedy wchodzimy do jakiegoś sklepu to od razu słyszymy odpowiednio dobrane utwory, które świetnie komponują się z wystrojem i wyposażeniem sklepu. Dzięki nim czujemy się bardziej komfortowo i nie jesteśmy spięci. Możecie kiedyś spróbować sklep w którym nie ma muzyki i wejść do niego. Będą to jedne z najbardziej niekomfortowych zakupów w waszym życiu. Cisza źle wpływa na samopoczucie klienta i sprawia, że chce on od razu opuścić dane miejsce. Nie jest to więc działanie, którego pragną przedsiębiorcy i właściciele sklepów. Często wystarczy nawet zwykłe radio aby klienci, którzy przyszli do sklepu nie czuli się jak w obcym, chłodnym miejscu. Drugim zabiegiem tego typu jest aromamarketing, inaczej zwany również marketingiem zapachowym. Jest to jeszcze bardziej delikatna i dyskretna forma wpływania na nastrój klienta. Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, że taki zabieg jest wobec nich stosowany. Właśnie dlatego jeszcze bardziej mu ulegają i stają się podatni na jego działanie. W większości jest to zwykła neutralizacja zapachów. Polega ona na tym, że usuwa każdą nieprzyjemną woń ze sklepu, tak aby nie dotarła ona do klientów.

Nikt przecież nie kupiłby jedzenia, jeżeli unosiłby się tam nieprzyjemny zapach. Oczywiście kompozycje zapachowe również się stosuje. Jednak są używane już w bardziej branżowych sklepach, aby nakłonić do specyficznych produktów.